CZCIONKA:
KONTRAST:

Minął kolejny rok działalności Językowego Klubu Dyskusyjnego, który w tym roku skupiał wokół siebie głównie studentów z Europy Wschodniej oraz Libanu. Ideą Klubu jest przede wszystkim tworzenie przestrzeni akceptacji, otwartości i zrozumienia zanurzonej w materii języka – w zależności od potrzeb – polskiego lub angielskiego. Spotkania klubowe odbywały się na poddaszu Centrum Językowego, w chillout roomie, miejscu dedykowanemu studentom - nie tylko uczestnikom cotygodniowych spotkań dyskusyjnych, ale wszystkim bez wyjątku.

Oprócz rozmów o sprawach bliskich sercu młodych ludzi, ich codzienności, radościach i kłopotach, tegoroczną edycję Klubu wzbogaciły gry językowe, psychologiczne i strategiczne. Zakup tych pomocy dydaktycznych znacznie rozszerzył repertuar interakcji językowych oraz nasze możliwości komunikacyjne. Odgadnięcie kim jestem (z szerokiego wachlarza w świecie ludzi, zwierząt, roślin i przedmiotów) wymagało zadawania mnóstwa poprawnych gramatycznie pytań; „Pudełko terapeutyczne” z Kartami Metaforycznymi pozwoliło nam lepiej zrozumieć i uporządkować swoje uczucia; „Gra na emocjach” dzięki ikonografice umożliwiała młodym ludziom przekuć obraz na słowa i za pomocą symboli mówić o rzeczach trudnych w prosty sposób; „Śledztwo” natomiast wciągało nas w świat zbrodni kryminalnych, uruchamiało wyobraźnię, pozwalało tworzyć scenariusze, powoływać do życia niezliczoną liczbę bohaterów – ofiar, świadków i sprawców przestępstwa. To tylko niewielki wycinek tego, co zadziewało się w piątkowe popołudnia w budynku numer 6.

Beatabis1

Nowością tegorocznych meetingów językowych były wycieczki – jedna do JuraParku w Krasiejowie, gdzie poznaliśmy dzieje naszej Ziemi w „tunelu czasu”, zwiedziliśmy prehistoryczne oceanarium i pawilon paleontologiczny – a druga do Wrocławia, po którym przez 2 godziny oprowadził nas ekscentryczny przewodnik, opowiadając niezwykłe historie z przeszłości miasta. Muszę przyznać, że nawet nie zauważyliśmy, kiedy minęło 7 godzin spacerowania po ulicach Wrocławia i nie do końca jestem pewna, czy cokolwiek zapamiętaliśmy z architektury tego miasta, tak bardzo zaangażowaliśmy się we wspólne rozmowy, opowieści, wspólny śmiech i zabawę.

Beatabis2

Wśród wydarzeń, które warto wspomnieć, były również święta – skromna namiastka tego, czego Ci młodzi ludzie zostali pozbawieni studiując za granicą, z dala od rodziców, rodzeństwa, ciepła domowego ogniska. Mam nadzieję, że wspólne kolędowanie w czterech różnych językach, wspólne gotowanie barszczu z uszkami i wreszcie wspólne biesiadowanie dało im choć przez chwilę poczucie wspólnoty i bezpieczeństwa. Jeśli tak – to cel Językowych Klubów Dyskusyjnych został osiągniętyJ

Czy będzie kontynuacja tych spotkań w roku następnym? Niestety nie wiem. Ze względu na przejęcie nowych obowiązków już w tym roku było mi bardzo trudno pogodzić te wszystkie role. Jeśli jednak zrezygnuję z formuły klubowej, z pewnością zaproponuję naszym drogim obcokrajowcom inną, ale myślę, że równie potrzebną – spotkania „szyte na miarę”, dostosowane do ich potrzeb. Mam na myśli cotygodniowe dwugodzinne „okienko pomocowe”, w którym to będę mogła pomóc im w nauce, skontrolować językowo prace dyplomowe, udzielić wszelkich porad lub po prostu porozmawiać…

Beata Świerczewska

Dyrektor Centrum Językowego

Media społecznościowe Centrum Językowego Politechniki Opolskiej